Doniesienie o popełnieniu przestępstw

Rzecz dotyczy xxx Sp. z o.o. ul. xxx, xxx Łódź. Członkowie zarządu:

Marek xxx;

Mirosława xxx;

Rafał xxx;

W okresie od 02.03.2007 do 02.01.2007 byłem pracownikiem w/w spółki. W związu z postawą zarządu po moim odejściu nie mam już wątpliwości, że wszystkie działania wymienione poniżej były umyślne i z góry zamierzone.

Marek xxx, Mirosława xxx oraz Rafał xxx w sposób uporczywy naruszali moje prawa wynikające z przepisów Kodeksu Pracy (tym samym naruszyli art. 218. § 1 Kodeksu Karnego) a w szczególności:
  • nie wypłacali wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatku za pracę w godzinach nocnych oraz nie wypłacali wynagrodzenia za pracę podczas zwolnienia lekarskiego. Liczba moich godzin nadliczbowych w okresie od 01.08.2005 do 31.12.2005 to ponad 277, a w okresie od 01.01.2006 do 31.12.2006 to ponad 560 przy czym roczna ilość godzin nadliczbowych nie może przekroczyć 150;

  • nie udzelali dnia wolnego w zamian za pracę w niedzielę;

  • nie zapewniali bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Pracując w spółce jako informatyk musiałem wykonywać również instalację urządzeń elektronicznych i elektrycznych, kłaść okablowanie, pracować na drabinie z wykorzystaniem ciężkich wiertarek udarowych. Prace nie były zabezpieczane, przy pracy na drabinie nie była zapewniana asekuracje -jeśli była druga osoba, która mogła by taką asekurację zapewnić musiała ona w tym czasie wykonywać inne czynności w celu szybszego zakończenia całości instalacji;

  • nakazywali pracę znacznie przekraczającą normy czasu pracy. Zdażały się instalację trwające po 15 godzin bez przerwy oraz nawet zdażało się ponad 25 godzin bez bez przerwy; Ignorowali tym samym znacznie zwiękrzone zagrożenie dla życia i zdrowia, które niewątpliwie było obecne przy tak dużym przeciążeniu pracą podczas prac na drabinie i przy użyciu ciężkich narzędzi bez asekuracji (naruszenie art. 160. § 1 oraz art. 220. § 1 Kodeksu Karnego);

  • nie dopełnili obowiązku, o którym mowa w art.29 § 3 Kodeksu Pracy;

  • nie prowadzili ewidencji czasu pracy tym samym ukrywając faktyczny czas pracy. Prowadziłem codziennie we własnym zakresie ewidencję czasu pracy oraz odbytych delegacji w okresie od 02.03.2007 do 31.12.2007;

  • nie przekazali mi umowy o pracę za okres od 02.03.2007 do 31.07.2007;

  • nie przekazali mi właściwego świadectwa pracy, otrzymałem jedynie świadectwo zawerające mnóstwo błędów (w załączniku);

  • nie przekazano mi umowy o pracę za okres od 02.03.2005 do 31.07.2007. W tym okresie pracowałem w spółce, chcąc zachować ubezpieczenie społeczne musiałem przez ten okres utrzymywać status bezrobotnego;

  • zdażało się, że dostawałem polecenie pracy podczas choroby, będąc na zwolnieniu lekarskim. Nie otrzymywałem za tą pracę wynagrodzenia, jedynie to przysługujące w okresie zwolnienia lekarskiego. Spółka podając dni mojej pracy jako dni zwolnienia lekarskiego złamała art. 219 Kodeksu Karnego;

Kiedy złożyłem wypowiedzenie umowy o pracę z winy pracodawcy (w załączniku) oraz wezwałem do wypłaty zaległego wynagrodzenia (w załączniku) spółka natychmiast złożyła do Sądu Pracy pozew przeciwko mnie o odszkodowanie (w załączniku). W uzasadnieniu została zaświadczona wielokrotnie nieprawda (naruszenie art. 233. § 1 Kodeksu Karnego):

  • Spółka fałszywie twierdzi, iż moja praca w spółce rozpoczęła się 01.08.2005. Moja praca w spółce rozpoczęła się 02.03.2005 –Powód nie przekazał mi umowy o pracę za ten okres.

  • Spółka twierdzi, iż zatrudnia 9 osób,w chwili mojego odejścia było to 14 osób (z wyłączeniem mojej osoby): Marek xxx, Mirosława xxx, Rafał xxx, Aneta xxx, Krystyna xxx, Elżbieta xxx, Monika xxx, Darek xxx, Rafał xxx, Michał xxx, Krzysztof xxx, Adam xxx, Anna (nie pamiętam nazwiska) oraz nowa dziewczyna, której imienia i nazwisko nie pamiętam.

  • Spółka twierdzi, że wyprowadzałem z firmy dane i wprowadzałem do sieci wewnętrznej wirusy. Nigdy nie otrzymałem nagany, choć pracodawca w takich okolicznościach powinien to zrobić. Nigdy nie wyprowadzałem z firmy danych oraz nie wprowadzałem do sieci wewnętrznej wirusów. Wykonywałem wyłącznie kopie tworzonych przeze mnie programów w celu pracy w domu oraz w celu archiwizacji –na polecenie Rafała xxx. Co do wirusów to znam tylko zdarzenie z zawirusowaniem komputera w sekretariacie przez Anetę xxx oraz zawirusowanego pendrive'a Rafała xxx -zawirusowanie odkrył Marek xxx.

  • Spółka przytacza rzekomy fakt mojego uczestnictwa w szczegółowych rozmowach w Zakładzie Opieki Zdrowotnej w xxx na temat tworzenia oprogramowania. Wspomniane rozmowy nie miały miejsca, ponieważ nie została jeszcze wtedy określona funkcjonalność przyszłego oprogramowania i nikt nie chciał udzielić żadnych informacji w tej materii -o czym Rafał xxx doskonale wiedział ponieważ wtedy był ze mną w w/w ZOZ'ie.
    Spółka twierdzi, iż moje początkowe wynagrodzenie wynosiło 1500 zł, w rzeczywistości wynagrodzenie na starcie wynosiło 750zł wprost do rąk, lecz bez zaliczki na podatek dochodowy ani składek do ZUS’u –od marca 2005.

  • Spółka przytacza nieprawdę, iż przedstawiłem decyzję o utracie stypendium z tytułu odbywania stażu od 29.10.2004 z powodu niespodziewanego i z dnia na dzień zakończonego uczestnictwa w odbywaniu stażu w Szpitalu xxx. Mój staż został zakończony przez Powiatowy Urząd Pracy. Po zakończeniu nie utraciłem statusu bezrobotnego, co było by konsekwencją mojego rzekomego zaprzestania uczestnictwa w stażu z wymienionych powodów. Nie jest mi znany dokument, z którego to wynika. Posiadam dokumenty (w załączniku) potwierdzające, iż okres odbywania stażu został precyzyjnie określony przez Powiatowy Urząd Pracy i zakończył się w dniu, w którym wygasłą umowa.

Ponadto zostałem zmuszony do zapisania się na kurs prawa jazdy. Prawo jazdy miałem uzyskać do końca roku 2006 pod groźbą zwolnienia. Po moim oświadczeniu, iż nie stać mnie na opłaceniu kursu Marek xxx zaproponował pożyczkę. Pożyczka ta miała być automatycznie spłacana z przyszłych premii -jak się okazało było to kłamstwo. Nie otrzymałem również kopii pokwitowania mimo moich wielokrotnych upomnień. Faktyczna pożyczona kwota to 1200 zł. Na formularzu pokwitowaniu wypisana była jedynie kwota 1260 zł, formularz musiałem podpisać natychmiast, przed wypełnieniem pozostałych rubryk (naruszenie art. 270. § 1). Formularz przygotowała Mirosława xxx. Według mojej pamięci było to w październiku 2006.

Spółka m.in. zajmowała się sprzedażą oraz instalacją elektronicznych czytników linii papilarnych. Jednym z najistotniejszych parametrów takiego czytnika jest rozpoznawanie żywej tkanki i niemożliwość oszustwa przy pomocy sztucznego/spreparowanego palca. Większość klientów była oszukiwana (naruszenie art. 286. § 1 Kodeksu Karnego), iż kupowane przez nich czytniki spełniają ten warunek, byli to m.in. Urząd Skarbowy w xxx, Urząd Skarbowy w xxx, PHU xxx w Raciborzu, xxx w Płocku.

Spółka celowo nie prowadziła ewidencji czasu pracy aby nie wypłacać wynagrodzenia, innego niż podstawowe, przewidzianego przepisami Prawa Pracy (naruszenie art. 303. § 1 Kodeksu Karnego).

Notoryczne nieprzestrzeganie przepisów prawa pracy, częste zmienienie stanowiska co do zakresu moich obowiązków oraz częsta zaprzeczanie, iż powód nakazywał mi wykonywanie pewnych czynności oraz wykonywanie ich w pewien sposób skłoniły mnie do rejestrowania rozmów prowadzonych z powodem oraz podczas wyjazdów służbowych (w załączniku)

Załączniki:

-świadectwo pracy

-wypowiedzienie umowy o pracę

-wezwania do zapłaty zaległego wynagrodzenia (bez odpowiedzi do tej pory)

-pozew o odszkodowanie

-maja odpowiedź na pozew

-wezwanie do zdania stanowiska pracy

-moja odpowiedź na wezwanie do zdania stanowiska pracy

-pismo spółki skierowane do mnie

-dokument z Powiatowego Urzędu Pracy

-wniosek o skorygowanie akt osobowych (bez odpowiedzi do tej pory)

-zawiadomienie do Urzędu Skarbowego

-zawiadomienie do ZUS

-propozycja Ugody z mojej strony (bez odpowiedzi do tej pory)

-uzasadnienie Ugody (brak odpowiedzi utwierdził mnie w przekonaniu, że wszystko co wyżej spisałem było zamierzone)

-skarga do Państwowej Inspekcji Pracy

-nagrania audio