Wzory pism - Pisma procesowe (sądowe)
Sobota, 06 Czerwiec 2009 15:42
Zeznania świadka, pismo kierowane do sądu
Dotyczy sporu między firmą xxx a Wojtkiem xxx.
Wojtek xxx jest mi znany osobiście od wielu lat, firmę xxx znam z jego częstych relacji oraz z bezpośredniego, wizualnego kontaktu.
Wojtek w miarę na bieżąco opowiada mi o postępach SĄDU PRACU, PROKURATURY czy POLICJI.
Z początku wszystkie te sprawy były dla mnie tylko ciekawostką, racja Wojtka była dla mnie oczywista lecz po ostatnich jego relacjach jestem po prostu przerażony. Przerażony tym bardziej, im mocniej zniekształcana jest przeszłość przez firmę xxx, przeszłość, której wiele szczegóły ja sam dobrze znam, i pod której zniekształcaniem podpisuje się SĄD czy PROKURATURA. Niniejszym składam oświadczenie o zdarzeniach, które znam, i których byłem świadkiem.
- Wojtek od marca 2005 roku pracował w firmie xxx jako informatyk i monter urządzeń elektrycznych, do pracy chodził regularnie, codziennie od poniedziałku do piątku, czasem w weekend. Kiedy nie przebywał w xxx do pracy przywoził go jego tata, czasem, nawet sporadycznie ja – często przebywam na działce w xx k. xxx –właśnie tam poznałem się z Wojtkiem. Bezpośredni świadkiem tego byłem od okresu zaraz przed wyjazdem Wojtka na turniej tenisowy w xxx (kwiecień 2005) – wtedy przebywałem już na działce stale i Wojtek codziennie (sporadycznie również w weekend) jeździł do pracy do xxx na godzinę 9, czasem wcześniej i zazwyczaj wracał na działkę busem odjeżdżającym ze xxx o godzinie 18:30 lub czasem, gdy zdążył wracał busem odjeżdżającym o 17:30. Kiedy akurat danego dnia jechałem na działkę przyjeżdżałem po Wojtka do pracy na ul. xxx na godzinę przeważnie 17 (zdarzało się, że czekałem na niego dość długo bo szef w ostatniej chwili coś kazał mu zrobić) czasem w godzinach późno wieczornych. Wojtek podczas zeznań w ZUSIE dowiedział się, że szef xxx nie przyznaje się do jego pracy od marca 2005. Wojtka praca w tym okresie nie była sporadyczna, wręcz przeciwnie. Wojtek tylko sporadycznie pracował w domu i było to w godzinach wieczornych, już po powrocie z pracy i czasem w weekend i podczas choroby.
- Wojtek zna się dobrze na informatyce i bardzo szybko, jeszcze podczas pracy na czarno, zaczął pisać programy komputerowe dla firmy xxx, tłumaczył dokumentacje – wszystko to mi opowiadał i czasem pokazywał zdjęcia zrobione w pracy czy na wyjeździe.
- Już podczas wakacji w roku 2005 Wojtek chwalił się bardzo, że napisał artykuł, który będzie opublikowany w gazecie z jego branży, czytałem ten artykuł, traktował o nowych technikach ale ja się na tym nie znam. Artykuł ten również pokazywał innym znajomym. Pamiętam, że bardzo był zły, kiedy parę tygodni temu znalazł w Internecie ten sam artykuł ale z podpisem syna szefa xxx –Rafała xxx. Plagiat ten został popełniony prawie 2 lata temu czyli od 2 lat Wojtek jest wciąż okradany – z tego co wiem przywłaszczenie sobie autorstwa jest kradzieżą.
- Wojtek od sierpnia 2005 miał już podpisaną umowę o pracę i cieszył się z tego, choć był bardzo nie zadowolony jednak, że przez poprzednie 5 miesięcy był ciągle zwodzony i nie miał pewności czy nie zakończy pracy z dnia na dzień. Podczas pracy na czarno nie miał dni wolnych, średnio pracował znacznie dłużej niż 8 godzin dziennie.
- Wojtek często wyjeżdżał na „instalacje” –ja te wyjazdy nazywał. Z jego częstych relacji wiem, że była to praca najczęściej fizyczna przy kablach, urządzeniach, które sprzedawali, instalacjach elektrycznych. Wojtek bardzo często wyjeżdżał wcześnie rano, nawet w nocy i nigdy nie potrafił określić kiedy mniej więcej wróci. Najczęściej wracał tego samego dnia, późno wieczorem lub w nocy, czasem nie było go parę dni. Wojtek często narzekał na syna szefa xxx, Rafała xxx. Nie potrafił on organizować pracy, nie pozwalał na powrót czy odpoczynek dopóki praca nie zostanie zakończona a w tym czasie nigdy nie pomagał mu, zawsze unikał prac fizycznych, które Wojtek wykonywał sam i które, jak opowiadał często były niebezpieczne – praca z ciężkimi wiertarkami na drabinie bez asekuracji, praca na działających instalacjach napięcia średniego (230V). Ale jednak najbardziej Wojtka drażniło przypisywanie sobie pracy, którą sam wykonał przez Rafała potem w firmie.
- Wojtek również często opowiadał, że szef xxx i jego syn notorycznie kłamią, ciągle obiecują „góry złota”, że będą duże premie za pracę, którą Wojtek wykonywał a zawsze kończyło się na jeszcze większej ilości pracy.
- Czasem Wojtka pytałem, kiedy będzie miał jakieś dłuższe wolne – pracował bardzo dużo i sądziłem, że będzie dostawał wolne za nadgodziny. Wojtek twierdził, że nie ma takiej możliwości, że o odbiorze nadgodzin nie ma w ogóle tematu, liczył na obiecywany „podział zysków” ale już w ostatnim okresie pracy w xxx (mniej więcej przed wakacjami 2006) już całkowicie przestał liczyć na jakiekolwiek rekompensaty za jego poświęcenie.
- Wojtek opowiadał również, że szef xxx kazał zrobić mu prawo jazdy aby mógł już sam jeździć na instalacje, dostał na to jakieś pieniądze. Potem strasznie był zły i mówił, że żona szefa kazała mu podpisać kwitek In blanco właśnie pod tą opłatę za kurs, miała tam wpisać że to premia czy coś podobnego. Wojtek nigdy nie dostał kopii pokwitowania.
- Wiem również, że Wojtek prowadził regularnie i skrupulatnie, we własnym zakresie, swoją ewidencję czasu pracy, często mi ją pokazywał i jak dla mnie wynika z niej, że pracował znacznie więcej niż było mu płacone.
Jestem oburzony wszystkimi kłamstwami firmy xxx, a o których bezpośrednio wiem, że to nie prawda. Wyrażam pełną gotowość do powołania mnie na świadka w zakresie w którym moja wiedza może być przydatna.
| Sprawdź również: |
|---|
|